3 września 2013
Perfumy marki Tom Ford znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl Spotkanie z orientalną kolekcją Toma Forda zacznę od zapachu, który uświadomił mi, kto jest mistrzem… cytrusów. Neroli Portofino uwielbiam. Uwielbiam też Rive d’Ambre. Niełatwe to jednak było uwielbienie, zwłaszcza z początku. Liczyłem na głęboką ambrę, upojną, dymną, nieco kremową. Coś na kształt Amber Absolute. A dostałem świeżaka. […]
26 maja 2013
Dziś znowu wchodzę w perfumeryjną niszę i opisuję kolejne niszowe premiery ostatniego czasu. Niektóre naprawdę dobre… Amouage Opus VII Drzewny, czarny, smolisty i skórzany. Początek iskrzy w rytmie mielonego pieprzu, później staje się nieco bardziej plastyczny, miękki. Wychodzi z niego zwierzęcy oud i smugi dymu. Piękny, chociaż w bazie nieco chemiczny i zbyt papierowo-zakurzony. Nuty: […]
26 kwietnia 2013
Acqua to najbardziej cudowna z barw lata. Turkusowy błękit miesza się z soczysta żółcią cytrusów. W tle słychać chrupiącą zieleń konwaliowych łodyg. Nazwałbym te perfumy świeżymi, ale to byłaby ujma. Zaczynam zatem pieśń wielbiącą nową kompozycję marki Roberto Cavalli. Na początku jest cytryna. Trudno jednak tak po prostu to zostawić, bo owoc ten już na […]
10 grudnia 2012
Bóg miłości i seksu. Syn Aresa i Afrodyty. Brat Harmoni, Anterosa, Fobosa i Dejmosa. Dosłownie zaś oznacza „pragnienie”. Nowy zapach Versace – Eros – jest dla mnie tym samym, co recenzowane przed chwilą Manifesto. Mocno męski, wręcz haczący o klimaty sportowe. Ale przy tym niezły, poprawny rzec można. Dużo w nim też waniliowo-przyprawowej słodyczy. Bardzo […]
27 maja 2012
Tegoroczna premiera nieznanej w Polsce marki Toni Gard musiała zostać przeze mnie dokładnie zbadana. A już w szczególności, jeśli w nazwie widnieje słowo „mięta”. To składnik rzadko wykorzystywany w perfumerii, choć bardzo wdzięczny i na obecne upały pożądany. Czytaj dalej… Diane Sellers, „Dziewczyna i drzewo cytryny”. Toni Gard wychodzi z założenia, że najlepszymi rzeczami są […]
1 maja 2012
Drugim, najciekawszym zapachem z waniliowej kolekcji M. Micallef jest Vanille Marine. Paradoksalnie dlatego, że nie jest zbyt „marine”. Szybki rzut nosa na nadgarstek przenosi nas na słoneczny taras (żeby wytłumaczyć nazwę możemy się umówić, że jest nad morzem 🙂 ), gdzie sączy się lodowaty sok porzeczkowy z cytryną. Kompozycja jest iskrząca, kwaśna, nie do końca […]