4 kwietnia 2009

Bois 1920, Real Patchouly

Trauma to mało powiedziane. Tu jest AMBRA, dużo, dużo ambry. Takiej słodkiej, tłustej, lepkiej, świeżej. I tylko dodatkowo uświadomiło mnie to, że nie lubię tej nuty. A miały być promienie słońca otaczające głęboką paczulę. Niestety nic z obietnic nie wyszło. Zapach jest do bólu przewidywalny. Aż trudno pojąć co musiało skłonić twórców do nadania takiej […]

3 kwietnia 2009

Parfumerie Generale, Jardins de Kerylos

Ogrody Kerylos. Czy ktoś zadał sobie trud odnalezienia znaczenia tych słów? Pewnie nie, stąd tytułem wstępu warto napisać czym jest Villa Kerylos. Na początku XX wieku wysiłkiem dwóch Francuzów powstało wspomniane miejsce nad brzegiem Morza Śródziemnego, między Niceą a Księstwem Monako. Villa Kerylos miała być z założenia dokładnym odwzorowaniem otoczenia starożytnych Greków. Stąd olbrzymie pieniądze […]

31 marca 2009

Hors La Monde, Shiloh

Shiloh to perfumy niszowe, które zdobyły sławę na całym świecie przez idiotyczne procesy Symine Salimpour i kiczowatej Angeliny Jolie. Ja o sporze dotyczącym imienia dziecka i nazwy perfum pisał nie będę, bo jest to po prostu żenujące. Dziecko Michela Roudnitski, znanego ojca dzieł DelRae czy Ellie D. Nie znam ich wszystkich, lecz zdecydowaną większość. Cechą […]

29 marca 2009

Giorgio Armani Prive, Rose Alexandrie

Giorgio Armani wypuścił hołd historycznym ogrodom w Aleksandrii, ale ta róża to ledwie wiatr znad pustyni. Muszę uznać to za pomyłkę, bo Rose Alexandrie to karykatura róży odbita w wodzie podczas pochmurnego dnia. Nie ma co wiele się nad nią rozwodzić. Szczerze mówiąc oczekiwałam najlepszej w różanych kreacji, prawdziwego Graala, który będzie ze mną długi […]

29 marca 2009

Donna Karan, Wenge

Kiedy porównuje się Black Cashmere i Wenge, zawsze to drugie jest tylko cząstką, stłuczonym fragmentem Czarnego Kaszmiru. Nie dzieje się to bez przyczyny, choć taki obraz jest trochę przesadzony. Wenge to z założenia kompozycja oparta na jednej nucie- afrykańskiego drzewa o takiej samej nazwie, które występuje również w drugiej wspomnianej kompozycji Karan. Prawdopodobnie większość z […]

28 marca 2009

Annick Goutal, Rose Absolue

Czas tchnie ducha we wszystko. Inaczej być nie mogło w przypadku perfum, które zręcznie opierały się losowi przez długie lata. Rose Absolue, o których dziś napiszę to kompozycja niemal księżycowa. Raz potrafi uśpić miękkimi płatkami, by przy innej okazji dźgnąć ostrzem srebrnego globu na dzień przez nowiem. Swoją drogą, całkowicie pozbawione sensu wydaje się takie […]

26 marca 2009

L`Artisan Parfumeur, Navegar

Wiek XV chyli się ku końcowi. Epoka zwana średniowieczem upada. To zmierzch rycerskich ideałów, koniec czasu miecza i szabli. Etos stający się reliktem minionych dni. Przełom dwóch stuleci, który przyniósł milowy krok w rozwoju ludzkości. A wszystko przez coraz bardziej wysublimowane potrzeby ludzkiego nosa. Kiedy ceny pieprzu, goździków, cynamonu osiągały ponad 100-krotne przebitki w czasie […]

25 marca 2009

Fresh, Index Fig Apricot

Figa i morela z założenia. Szkoda, że tej pierwszej zdecydowanie mniej. Miał być wspaniały zapach- jest żenujący. Zabrakło werwy, twórca zatrzymał się na etapie wizji w swojej głowie. Widać, że w Index Fig Apricot zabrakło dokończenie pomysłu. Obraz nie jest doszlifowany i w efekcie odczuwam tu wielki chaos, który w dodatku podżarty jest pleśnią. Można […]

25 marca 2009

Michael Storer, Genvieve

Nie lubię róży Storera, choć wcześniej było inaczej. Ale jak mogłabym ominąć tę, która była pierwszą. Genvieve to perfumy w pełnym znaczeniu tego słowa. Serce krwawi, że czar minął, bo kompozycja Michaela okazała się wystawiona na zbyt silny rezonans. Piękne, ociekające nuty owocowe, które zapewniały słodką pełnie nie były w stanie uzupełniać się z różą […]

23 marca 2009

Divine, L`etre aime

Oczywiście męski tylko z nazwy. Faktycznie najnowsze dziecko Divine może odrobinę skręca w stronę zapachu dla panów, ale wciąż mieści się w ramach uniseksu. Po średnio udanym L`sage homme w końcu doczekałem się czegoś zdecydowanie ciekawego i poruszającego nos. Znowu tony wetiweru. Nuta uchwycona została w sposób niezbyt ciężki i suchy. Absolutnie nie ma tu […]

22 marca 2009

Susanne Lang, Tamboti Wood

Drzewo Tamboti nie jest znów tak często spotykaną nutą w perfumach. Traktuję kompozycję Lang jako ciekawostkę, bo raczej do codziennego noszenia się Tamboti Wood nie nadaje, przynajmniej dla mnie. Świętość tytułowej rośliny jest niewyczuwalna, choć wybitnie to woń drzewna. Sam początek bardzo cedrowy. Po odrzuceniu tej nuty czuć coś co jest chyba drzewem Tamboti, bo […]

19 marca 2009

The Party, The Party in Manhattan

Szkoda, że nie trawię szyprów. Żałuję, bo gdybym je ubóstwiał The Party in Manhattan już musiałby być mój. Ciekawi też fakt, że powstał wyłącznie z naturalnych składników (mowa o kompozycji zapachowej, a nie produkcie finalnym, bo ten musi zawierać chemię). Wielką sztuką było wykrzesanie tak niesamowitego szypru bez pomocy chemii, która w dzisiejszych czasach nadaje […]