29 maja 2010
Ten wpis będzie typowo blogowy. Śniły mi się perfumy. A nawet nie perfumy dosłownie. Śniła mi się wielka, długa szuflada z metalu i zamykana na kluczyk (pamiętacie tę z Bruce’a Wszechmogącego?)W niej wszystkie moje próbki w pięknych fiolkach z czarnym korkiem (takie jak kiedyś miało GaliLu, 3zł/sztuka). I każda w oddzielnym woreczku strunowym. Wszystko posegregowane […]
28 maja 2010
Zaburzenia węchu można podzielić na wiele różnych rodzajów, ale zdecydowanie najbardziej przykrym z nich jest anosmia, czyli całkowite nieodczuwanie zapachów. Ocenia się, że około 1% ludzkiej populacji cierpi na to zaburzenie, ale nie to jest najbardziej smutne. Przyrost ludzi z dysfunkcją nosa w ostatnich latach dramatycznie rośnie. Na pewno wiążę się to, paradoksalnie, z postępem […]
27 maja 2010
Na fali ostatniej (kolejnej już) fascynacji drzewem sandałowym sięgnąłem po mało znaną propozycję francuskiej marki Maison Berdoues Fragrances. Zapach nie czysto sandałowy, bo z dużą ilością opoponaksu, lekką zawieruchą słodkich przypraw i zapewne jakąś ambrowo-paczulową bazą. W sumie jest to bardziej wariacja na temat cukrowej żywicy niż drzewa sandałowego, ale nie zaniedbano tego drugiego wątku. […]