Irys

15 marca 2011

Masaki Matsushima Shiro — lipa dobra, irys marny

W pierwszej chwili nazwa mnie powaliła na kolana. Zapach norki Bagginsów. Zielonego Shire. Pinty piwa. Szkoda, że na końcu jest „o”, a nie „e”. Shiro znaczy po japońsku „czysty” lub „biały”. W tak wrażliwym na zapachy miejscu jak Japonia, koncepcja Masaki Matsushimy trafia na podatny grunt, choć podoba mi się idea przemycenia pod pozorem banału […]

17
2 lutego 2011

Ormonde Jayne Orris Noir — absynt się leje, żywica się leje…

Jeśli miarą wartości zapachów zechcemy uczynić bogactwo doznań i obrazów, jakie niosą, to Orris Noir bez problemu awansuje do grona najcenniejszych pachnideł. Mroczny, dymno-zielony, ale jednocześnie ze zdumiewającą głębią kadzidła. Nawet Linda Pilkington mówi, że to perfumy dla ludzi, którzy chcą zostawiać swój niepowtarzalny, zapadający w pamięć, zapachowy znak. I wcale nie jest mi ciężko […]

14 grudnia 2010

Chanel N°19 Eau de Parfum – zielona wróżka, która absyntem nie jest

Wielki klasyk, leżący trochę w cieniu sławetnej Piątki, ale lepszy, dużo lepszy, dużo ciekawszy. Zieleń, szypr i aż trudno uwierzyć, że powstał ponad 40 lat temu. Zanim dojdziemy jednak do szczegółów tej- już na wstępnie to powiem- genialnej kompozycji, najpierw parę słów wstępu. Biorąc do do rąk flakon N°19 warto pamiętać o historii tych perfum. […]

25
13 grudnia 2010

L’Artisan Parfumeur Traversee du Bosphore – kolejny zając złapany

Oczekiwania są ogromne. To w końcu sam Bertrand Duchaufour i L’Artisan. Duet płodny i sięgający gwiazd w dodatku. Przy tej kompozycji nie bez znaczenia były stambulskie konotacje. Osobiście mam w głowie dwa obrazy tej tureckiej metropolii. Pierwszy, z „Nazywam się Czerwień”, to obraz miasta melancholijnego, uśpionego w chaosie XVI wieku i… zaśnieżonego (moment z mrozem […]

4 listopada 2010

Odin, 04 Petrana – niby Jordania, ale jakoś zbyt mokra…

Fot. nr 1. Odin 04 Petrana. Najnowsza, czwarta już kompozycja chłopców z Odin to jak zwykle zapach niby tylko „for Men”, ale tym razem nowojorskie dzieciaki trochę przesadziły, bo chyba nie będzie nosa, który nie stwierdzi, że Petrana ciąży w stronę kobiet. Na stronie luckyscent.com czytamy, że zapach ma malować jordańskie krajobrazy pustyń, które porasta […]

26 września 2010

Chloe Love, Chloe – z heliotropiny to się tabletki ecstasy robi

  Zapach ma być hołdem dla rozpromienionej, szlachetnej, ale i żywiołowej kobiecości. Producent po raz kolejny odwołuje się do efektu chmur na skórze i ogólnie szalenie zmysłowego charakteru perfum. Twarzą Love, Chloe jest Raquel Zimmermann, ale w spocie TV wygląda jakoś mdło. Może to efekt zlania w jedną barwę ciała i ubioru… [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=RtTL1LRuhh8] Sam zapach […]

11
24 września 2010

Laboratorio Olfattivo Nirmal – faszerowane cedrowe klopsiki

Najnowsza kompozycja Laboratorio Olfattivo to opowieść o bieli, o delikatnych akordach, które subtelnie oplatają się wokół skóry. Nirmal ma być wyobrażeniem spokoju i ciszy. Z języka hindi znaczy tyle co”czysty, nieskalany”. Jak by nie było jest to zapach bardzo w stylu tej włoskiej marki. Czy znowu mamy do czynienia z odgórną bazą we wszystkich zapachach […]

19 sierpnia 2010

Serge Lutens Bas de Soie

Ten Lutens jest inny niż wszystkie. Kwiatowy w zupełnie nieprzewidywalnej układance. Naprawdę inny. Bo Bas de Soie to bogactwo wizji. Obrazy są pełne, jaskrawe, prawie żywe. Dech aż zapiera w piersi wobec tej mnogości twarzy, które tak silnie pobudzają moją głowę. Jedyny „Lutens” w swoim rodzaju, bo… …jako jedyny po prostu śmierdzi. Zionie zapoconą bluzką […]

19