26 maja 2011
I w końcu jest w Polsce. Dzieło wykute spod ton błyskotek najbardziej znanego szlifierza kryształów na świecie rozbudzało wyobraźnię perfumomaniaków na całym świecie. Podskórnie czuliśmy, że może być to coś na miarę Womanity lub Flowerbomb, że Aura zostanie zapachem-legendą. Wszak to debiut, szansa na zrobienie pierwszego wrażenia. Czytaj dalej… Powiem szczerze, że Aura budzi we […]
25 maja 2011
Posuwamy się coraz dalej w nazewnictwie perfum. W przypadku The Different Company jest to jednak o tyle dziwne, że firma stawiała wcześniej na prostotę i jednoznaczne skojarzenia. Znamy Bois d’Iris, Bergamote, Osmanthus itd. Na dobrą sprawę Pure Virgin też mógłby mieć taką nazwę. Coś w stylu Ranne Piżmo byłoby odpowiednie według… Czytaj dalej… mnie (oczywiście […]
23 maja 2011
Gwałcąca Odyseusza nimfa, rodząca mu dwoje dzieci, żądna władzy, a przy tym miłująca ciemność i śmierć. Pani na Ogygii, wyspie leżącej na krańcu świata. A po ponad półwieczu nieobecności znowu patronka perfum od Roberta Piguet’a. Współczesnej interpretacji zapachu z lat 50. podjął się Aurelien Guichard, naczelny nos tej francuskiej marki. Próbował połączyć dwie, trochę sprzeczne […]
22 maja 2011
Już jakiś czas temu Moschino Forever pojawiło się na sephorowych półkach, ale dopiero dziś pokusiłem się o recenzję. Przyznam bez bicia, że nie chciałem bezpodstawnie ganić tego zapachu. Przy pierwszym spotkaniu okazał się bowiem okropnie duszący. Sypał pyłem i kurzem bez opamiętania. Spotkanie takich… Czytaj dalej… perfum wśród selektywnych nowości było sporym zaskoczeniem, bo Forever […]
21 maja 2011
Kiedy w 1996 roku na rynek trafiło Sotto Voce pewnie nikt nie spodziewał się, że zapach po 15 latach wciąż będzie miał swoich wiernych fanów, i to pomimo faktu wycofania z produkcji. Upojnie słodkie kwiaty, piękna śliwka znana ze starszej Venezii i waniliowo-drzewna baza. To właśnie z takich zapachów wyewoluowały dzisiejsze hity z Flowerbomb i […]
21 maja 2011
Nie znam Rose de Rosine. Podobno to prekursor tegorocznej premiery francuskiego domu perfumeryjnego Les Parfums de Rosine — La Rose Extreme — na której skupię dziś swoją uwagę. Czytelnicy tego bloga z pewnością pamiętają, że do perfumeryjnych róż mam bardzo sentymentalny stosunek. Przez wszystkie lata moich olfaktorycznych wypraw, czerwony kwiat zawsze trwał gdzieś obok. Był […]