Recenzje

11 czerwca 2011

Puma Woman (stara wersja, tzw. „Szara”) — łezka w oku się kręci

Podczas pisania o Magic Man obiecałem recenzję drugiej ciekawej propozycji z niższej półki. Zapach wielkiego klasyka Pumy znam od podszewki. Parę lat temu był to letni zapach mojej mamy, cioci i kuzynki. W sumie odbierałem go bardzo neutralnie, a to znaczy, że nie drażnił swoją syntetycznością lub nadmiernym banałem. Dziś, mając przed sobą próbkę tych […]

54
10 czerwca 2011

Yves Saint Laurent Saharienne — pozbawiony ikry, ale solidny

YSL Saharienne znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl Testowałem wczoraj po południu, testuję dzisiaj. I nie rozumiem jęków zawodu. Jestem może nie zachwycony, ale pozytywnie zaskoczony. Z góry powiem, że Saharienne nie jest zapachem nowatorskim, czy bardzo kunsztownym, ale uznanie go za porażkę totalną też jest nieporozumieniem. Mając do dyspozycji skalę od -10 do +10, bez kłopotów […]

9 czerwca 2011

Aqaba Men — wstyd w butelce po prostu

Kiedyś marka Aqaba była dostępna w krakowskiej perfumerii Lulua. Czasy świetności owo miejsce ma już za sobą (aczkolwiek ostatnio coś drgnęło; o tym jednak nie dzisiaj), więc i marki Aqaba brak. Nie wiem, czy klasyczne męskie pachnidło zdążyło się pojawić w grodzie Kraka, ale udało mi się zdobyć próbkę dzięki uprzejmości jednego z czytelników. Recenzja […]

8 czerwca 2011

Bruno Banani Magic Man — przypalona czekolada nie jest zła

Sezon ogórkowy chyba się rozpoczął. Niszowych premier brak, a czasu też lack, żeby podjechać do zaprzyjaźnionej Sephory po próbki. Postanowiłem więc po raz kolejny wrócić do półki trochę niższej cenowo i dać szansę dwóm pachnidłom. Pierwszym z nich jest jest Magic Man marki Bruno Banani. Dlaczego akurat on? Firma Procter&Gamble;, producent kompozycji… zapachowej chwali się, […]

6 czerwca 2011

Hermes Un Jardin en Mediterranee — wiecie, jak pachną kropki?

Czy potraficie wyobrazić sobie zapach dymny i drzewny, ale jednocześnie pełen słodyczy i zieleni? Pozornie trudne zestawienie cech udało mi się jednak znaleźć już dawno w perfumeryjnym flakonie, co zresztą po tytule recenzji nie jest tajemnicą. Pierwsza pozycja z serii „Un Jardin…”, która powstała w 2003 roku do dziś jest uważana przez znawców za najlepszą. […]

14
4 czerwca 2011

„Sezamie, otwórz się!”, czyli rzecz o Chopard Casmir

Chopard Casmir znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl O tym, że uwielbiam dawne klasyki wiedzą wszyscy czytelnicy Nie Muzycznej Pięciolinii. Jeśli w dodatku są to zapachy, które wciąż cieszą nas obecnością na rynku, to do uwielbienia dołącza zainteresowanie tym fenomenem. Tak właśnie się stało w przypadku Casmir, choć nie od razu i nie do końca. Pamiętam, że […]

2 czerwca 2011

Lancome O de L`Orangerie — cień pomarańczowego ogrodu

Tegoroczna edycja limitowana, która bazuje na świetnym O de Lancome, już jest w sklepach. Dla wielbicieli klasyka na pewno może być to nie lada gratka, bo O de L’Orangerie na prezentuje się więcej niż dobrze. Soczyste cytrusy, duże porcje zimnych i kwasowych nut, a do tego wszystkiego… Czytaj dalej… tytułowy kwiat pomarańczy. Same perfumy mają […]

14
1 czerwca 2011

Heeley Hippie Rose — perfumy dla hipisów?

Heeley po raz kolejny serwuje nam bardzo przyjemne pachnidło. Róża, kadzidło, paczula i dużo, dużo innych rzeczy. No i nazwa. To chyba pierwsze niszowe perfumy, które w sposób tak bezpośredni czerpią ze ruchu hipisów, choć zaznaczam, że podobnym torem szły różane Tommy Hilfiger Loud for Her i Him. Jednak Heeley to nisza, a to obietnica […]

28 maja 2011

Carla Fracci Giselle (wersja z 2011 roku) — lubisz Brada Pitta?

„Inspiracją do stworzenia nowego zapachu Carli Fracci Giselle była destrukcyjna siła uczuć i osobowość Giselle. Zapach ma być uosobieniem typu kobiecości, który łączy pasję, szczerość, odwagę i wrażliwość. Kompozycja jest w stanie dotknąć duszy, dając poczucie absolutnego piękna.” Tyle mówi polski dystrybutor, a jak jest naprawdę? Czytaj dalej… Ja w Giselle absolutnego piękna nie potrafię […]

20