27 lipca 2009

Byredo, Blanche

Najświeższy z zapachów Byredo i najmłodszy. Wyobrażenie bieli w zamyśli twórcy idei Byredo- Bena Gorhama wypada jednak przeciętnie, choć na pewno warte jest poznania z kilku względów. Po pierwsze- fiołek, po drugie- innowacyjne aldehydy. Właśnie te dwie nuty są najciekawszymi, mimo że samo ich ujęcie w kompozycji jest tragiczne. Blanche zaczyna się fiołkiem w mleku, […]

24 lipca 2009

Fridge, yDe 3

Okazało się, że produkty w 100% naturalne mogą być produktami konkurencyjnymi wobec mainstreamu. yDe 3 to różana kompozycja oparta wyłącznie na biologicznych olejkach. Zapach na rynku występuje w nieprzezroczystej butelce co wynika z konieczności ukrycia dwóch faz. W końcu są to perfumy na bazie wody, a olejki są w niej nierozpuszczalne. Następstwem tego jest niejednorodność […]

23 lipca 2009

Yosh, Winter Rose

Zła passa olejków przełamana. Limitowana edycja- Winter Rose (powstało jedynie 250 sztuk tego zapachu) to róża metaliczna, ostra, krzycząca długie „r”. Nie jest to ciężka interpretacja i bogata a stalowo-szara, zimna. Wśród nut, poza tytułową, odnajdziemy jedynie kardamon, choć spora to nieścisłość, bo Winter Rose na pewno ma znacznie bogatsze podstawy. Z inspiracji ma być […]

21 lipca 2009

Humięcki & Graef, Eau Radieuse, Geste, Multiple Rouge

Po średnim Skarbie nowy rzut zapachów autorstwa Laudamiela nie porywa, choć i tak nie są to klony czy kopie innych kompozycji. Przewrotnie można zadać pytanie, czy takie sztuczne silenie się na oryginalność wyjdzie marce na plus. Już pierwsza ich kompozycja była, delikatnie mówiąc, przerostem formy nad treścią. Z teraźniejszej perspektywy widzę, że Laudamiel nie ma […]

17 lipca 2009

Acqua di Parma, Fico di Amalfi

Wizerunek figi rosnącej w Un Jardin en Mediterranee. Z założenie to owoc mało inwazyjny, raczej prosty i pozbawiony wielkiej głębi czy inszych zawirowań, choć zamknięty w butelce z napisem Fico di Amalfi jest bardzo wdzięcznym zapachem na ekstremalne temperatury. Wspominając o butelce nie sposób nie napisać o tandetnym, wykonanym z plastiku korku, który już przed […]

11 lipca 2009

Parfumerie Generale, L`Eau Guerriere

Pierre Guillaume na dopalaczu, czy może z aniołem szepczącym do ucha? L`Eau Guerriere to kompozycja genialna, pełna fenomenu.Dość daleko spadł ten zapach od wielkiego drzewa Parfumerie Generale, więc niespodzianka jest tym większa. Rozpoczyna się ciemnozielonymi pasami i smugami kadzidła między nimi. Występuje tu efekt wiatru, który jest kluczowy do pojęcia tego zapachu. Wieje ostrym ozonowym […]

11 lipca 2009

Les Nez, Let Me Play the Lion

Tu zdecydowanie dominuje jasność wydobyta z fioletowego ognia zapalniczki. Zimny płomień spala się równym rytmem płynnie przechodząc w górny płomień utleniający. Wokół tej kompozycji można poczuć wszystko inne, niemal wg. schematu Ekscentrycznych Molekuł. To ten sam chemizm kompozycji i pokrywające się obszary odkryć. Let Me Play the Lion może, w moim mniemaniu na każdej skórze […]

10 lipca 2009

Annick Goutal, Encens Flamboyant

Przez kilkanaście tygodni próbka tej goutalowskiej kompozycji zalegała w moim pudle. Encens Flamboyant nie został mile przyjęty na światowych salonach. Zarzucano mu odejście od idei kadzidła jako zapachu wzniosłego i trudnego. Na mnie zrobił olbrzymie wrażenie- pozytywne wrażenie, bo ileż można patrzeć na niemiłą dla nosa surowiznę, kadzidła gołe i pełne ostrości. Co prawda teraz […]

7 lipca 2009

Diptyque, L`Eau de Tarocco

Moim faworytem jest najnowszy ze wszystkich zapachów Diptyque- L`Eau de Tarocco.Tytułowy owoc to czerwona pomarańcza, zwana również krwistą (ściślej mówiąc Tarocco to jedna z odmian). Jej naczynia w świetle roztaczają wspaniałą karmazynową poświatę, choć pewnie smak i zapach nie odbiega od cytrusowego wzorca. Wyobraźnie pobudzają za to przekazy o niezwykłej słodyczy tych owoców. L`Eau de […]