19 marca 2009

Miller et Bertaux, Spiritus/ Land

Miller et Bertaux to marka, o której raczej ciszej niż głośniej. Rozmywa się po forach, blogach, a i posiadaczek perfum tej marki jest jak na lekarstwo. Po części wtórne, po części nudne. Spiritus/ Land wybija się nie dużo, bo nie dużo, ale jednak. Kolejne z lekkich kadzideł opatulonych przyprawami. Wrzucam do jednego wora z Chembur, […]

16 marca 2009

Cristiano Fissore, Cashmere for Men

Zapach drzewny może być zinterpretowany na wiele sposobów. Zresztą chodząc wśród półek perfumerii możemy spotkać nuty cedru czy sandału w kompozycjach całkowicie świeżych, jak i tych ciężkich, na wpół kadzidlanych. Cashmere for Men zdaje się wegetować gdzieś pomiędzy. Żeby było śmiesznie, warto zauważyć, że ścisły początek to gra papieru. Zaczyna się od toaletowego, lekkiego z […]

14 marca 2009

Histoires de Parfums, 1740 Marquis de Sade

“Mówię sobie: istnieje Bóg, czyjaś ręka stworzyła to, co wokół widzę, lecz stworzyła dla zła; zło sobie tylko upodobała; zło jest jej treścią, całe zło, które każe nam popełniać, jest nieodzowne dla jej planów […] To, co określam jako zło, jest prawdopodobnie wielkim dobrem w porównaniu z istotą, która zesłała mnie na świat […] Zło […]

13 marca 2009

Boudicca, Wode (Scent)

Nuda ma zapach Wode. Strzelająca niespodziewanie fiolka dostarcza krótkiej rozrywki tylko na początku. Zresztą czy połowa zawartości lądująca od razu na ubraniu może dostarczać rozrywki? Oczekiwałem dużo. W końcu kogo nie zaciekawiły opowieści o niebieskiej farbie, nowatorskim opakowaniu-puszce i gazowanych perfumach. Ostatecznie i sam perfumiarz, w osobie Gezy Schoena trochę mnie zaintrygował. Twórca Molekuł zawiódł. […]

11 marca 2009

Annick Goutal, Un Matin d`Orage

Burzowy poranek to imię dające wielkie nadzieje na równie olbrzymie dzieło. Pierwsza tegoroczna premiera Annick Goutal to właśnie Un Matin d`Orage. Ja będę “nawałnicy o brzasku” bronił, choć już widzę powieszone psy. Zapach obfituje w białe kwiaty, które jednak nie są krystalitem podobnym do tego z Ophelii. Tutaj kwiaty żyją. Gardenia to przewodnia nuty. Takie […]

8 marca 2009

Geoffrey Nejman, Le Sportif, Le Professionnel, Le Seducteur

Nowa linia głównego twórcy Parfums M.Micallef. Geoffrey Nejman to człowiek z olbrzymim darem do nuty drzewnych i waniliowych. W końcu to jego nozdrza zawieszone zostały na takimi perfumami jak Gaiac czy też Patchouly. Teraz partner Martine zdecydował się działać w pojedynkę. Stworzył zestaw trzech męskich kompozycji. Ogólnie udane trio, choć jak wiadomo- zawsze może być […]

7 marca 2009

Byredo, Chembur

Czy można się dziwić tak wątłej pozycji sztandarowego kadzidła Byredo? Ciężar tego składnika jest bardzo duży i nie każdy ma rękę do tworzenia takich cudów. Po części Byredo samo ukręciło bicz na tę pozycję za sprawą nazwy. Chembur to przedmieście przemysłowego Bombaju- największego miasta Indii i zarazem jednego z większych na świecie. Chembur to również […]

6 marca 2009

Norma Kamali, Incense

Parafinowy hardcore jakich mało. To już nie jest killer. Incense Kamali to absolutnie najbardziej traumatyczny zapach jaki dane było mi poznać. Przy tym kadzidle nawet Black Aoud to potulny szczeniak. Szkoda, że za rozwrzeszczeniem nie poszło nic więcej. Incense to nie kadzidło obrzędowe. Ba! Trudno to nazwać kadzidłem jako takim. To palony plastik, zapach koksowni, […]

4 marca 2009

Diptyque, Eau Lente

Inspiracja starożytnością wydała dorodny owoc. Eau Lente to niezauważony kryształ w dorobku Diptyque. Dziwne, szczególnie biorąc pod uwagę ciepło i waniliowy, niemal piernikowy przekaz tej kompozycji. To już klasyk, obecny niemal ćwierćwiecze w tkanym zapachami materiale. Początek jest wybitnie cynamonowy, niesiony jak drobiny piasku w burzy piaskowej. Głowa Eau Lente należy do tych mocno doprawionych, […]