Jałowiec

17 maja 2015

Diana Vreeland Smashingly Brilliant

Diana Vreeland Smashingly Brilliant Smashingly Brilliant to chyba najbardziej odmienne perfumy od reszty kolekcji marki Diana Vreeland. Są świeże i z wyraźnym, męskim pierwiastkiem. I przypominają jeden, piękny zapach. Kenzo Pour Homme. Lecz ten w starej, prawdziwie leśnej, mglistej, słonej wersji. Charakterystyczne złożenie cytrusów, jałowca i nut drzewnych w obu kompozycjach jest bardzo podobne. Bergamotka […]

4
23 kwietnia 2015

Mercedes-Benz Club

Mercedes-Benz Club znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl Mercedes-Benz Club Spece Mercedes-Benz postanowili, że Club mają być perfumami odległymi od głównej, nudnej i zachowawczej linii marki. I faktycznie w morzu żenady zapach ten prezentuje się nieźle.  Dziękuję przy okazji Amandzie, że zwróciła moją uwagę nań. 🙂 Bardzo dobry początek Przede wszystkim Club ma bardzo interesujący początek. To […]

6
31 stycznia 2015

Bottega Veneta Pour Homme Extreme

Perfumy marki Bottega Veneta znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl Bottega Veneta Pour Homme Extreme Dwa lata po premierze ambitnego, drzewnego klasyka – Bottega Veneta Pour Homme – włoska firma prezentuje wersję wzmocnioną – Pour Homme Extreme. Przyznaję, że trochę mnie zaskoczyła interpretacja „ekstremalności” w wykonaniu marki. Okazało się bowiem, że nowe perfumy będą pachnieć świeżo, wibrująco […]

0
17 kwietnia 2014

Tommy Hilfiger Tommy Brights — zieleń jałowca

Tommy Hilfiger w tym roku lansuje dwie nowe wariacje swoich klasyków z połowy lat 90. Wersja męska nazywa się po prostu Tommy Brights. Jak pachną perfumy Tommy Brights? Zaraz po aplikacji są bardzo ciekawe. Bardzo. Zielone, wytrawne, nieomal niszowe. Jałowiec złączony z galbanum zachowuje się tak dobrze, że miałem wrażenie obcowania z prawdziwą sztuką perfumeryjną. […]

6
9 stycznia 2013

Miller et Bertaux Oh, ooOoh …oh (mist, wood, wind and guitar) — ziołowe drewna

Zapachy marki Miller et Beartux to niszowa pierwsza liga. Dopracowane, dziwne, ale nie groteskowe. A najważniejsze jest to, że nowości lansują bardzo rzadko. Dokładnie mierzą każdy zapach, testują, doprawiają, zmieniają. W końcu obwieszczają światu.I choć Oh, ooOoh …oh to nie do końca moja bajka, nie pozostanę wobec niego obojętny. Początek ma świetny i bardzo mój. […]

10
24 lipca 2012

Penhaligon’s Juniper Sling — woń ginu, brandy, wiśni i cukru

  Z ostatnich premier Penhaligon’s to właśnie Juniper Sling zrobił na mnie największe wrażenie. Czytaj dalej… Wydaje z siebie opary gorzkiej do szpiku kości chininy. Wykręca tą mokrą goryczą nabłonki węchowe, ale jest w tym wszystkim element szaleńczej przyjemności. Podoba mi się, choć za ginem i za tonikiem nie przepadam. A początek w Juniper Sling […]

21
19 czerwca 2012

Comme des Garcons Play Green — miętowy zwierzak

Pora na Zielonego! Zresztą Green nie bez powodu tak się nazywa. Jest soczysty, ostry, świdrujący. Przypomina las, którego runo w całości pokryła mięta. Zwierzak to zmienny, kapryśny i krnąbrny, Czytaj dalej… ale nie tak olbrzymi jak Peppermint. Zielony nie poraża siłą ognia, ale sączonym do krwi chlorofilowym jadem. Początek niby ma miętowy, ale od razu […]

20
1 grudnia 2010

Bond No. 9 Brooklyn – dużo drewienek, ale bez dymu

Powstał w 2008 roku, więc trudno nazwać go nowością. Trudno też byłoby zdobyć się na testy gdyby nie przypadek. Po przeczytaniu nut wydał mi się męski bez dwóch zdań i jednocześnie nie oklepany z każdej strony. To zresztą perfumiarski debiut właścicielki marki Bond No. 9. Brooklyn. Sypialnia Nowego Jorku pachnie drzewnie. Na początku lekko i […]

11
5 czerwca 2010

Satellite Padparadscha

Na pewno zasługuje Padparadscha na opisanie tego co ze sobą niesie. Już sama szlachetna nazwa po części jest zwierciadłem tej wonności. Trudno nie oczekiwać wiele od czegoś co bezpośrednio ma czerpać z najdoskonalszej odmiany czerwonego szafiru. Niepozbawieni złudzeń stajemy przed klejnotem pachnącego świata. Choć nie do końca przekonała mnie Satellite do całkowitego ideału tej kompozycji. […]

1