19 sierpnia 2008
Tuż po powrocie czekały mnie dwie niespodzianki. Pierwsza to dwie buteleczki Fig Leaf Demeter. Przyznam szczerze, że do tej pory, tzn. do kiedy nie znałem żadnej ich kreacji, uważałem Demeter za markę dla ludzi, którym marzy się pachnieć a nie mają za co. Spodziewałem się czegoś gorszego od Fig Tea- płytkiego i ulepowatego. Obyło się […]
10 sierpnia 2008
Zaliczyłem ją do zapachowych mitów. Theorema już poszła pod topór, jej ceny niedługo przeskoczą pewnie legendarną Organzę Indecence. Magia niedostępności winduje w górę otoczkę tych perfum, otoczkę, którą bardzo ciężko odrzucić. Poza tym nie daje się ustalić ostatecznych nut, bo każda licząca się strona podaje je inaczej. Theorema to zapach słodki, nawet bardzo słodki i […]
7 sierpnia 2008
Ocean? Owszem, ocean w którym roztworzono drzewo agarowe. Zapach słaby, syntetyczny, mleczny i skórzany. Nic życia. Całkowite uśpienie. I jeszcze fatalna wanilia, wprost z Pi. Aoud rozcieńczony do granic możliwości, kremowy i bez żadnej siły. White Aoud hamuje wpływ żywicy z aoud dodatkowo przez drzewo sandałowe. Zapach zdaje się pogrążony w niemocy. Jakiś potencjał on […]