Recenzje

14 marca 2010

Parfums M. Micallef, Shanaan

Nowość z domu Micallefów, która wpisuje się w trend marki. Wtórność, schemat, nurt. Shanaan ląduje między Avignon’em a Cardinalem, ale szczerze mówiąc to do poziomu jednego i drugiego sporo brakuje. Nejman dalej cierpi na twórczą niemoc, bo to co zrobił teraz jest po prostu kalką i niczym więcej. W dodatku kopia jest wątpliwej jakości, bo […]

12 marca 2010

Alexa Lixfeld, 002

Jako premiera mogłoby to stać na półkach sieciowych perfumerii i wpisać się w nurt słodkich drzewnych zapachów z imbirowo-cynamonowym brzmieniem. Tu żadnego z dwóch składników nie ma, ale efekt został zachowany. Początek ostry, drzazgowaty wręcz. Może się podobać, ale to co dzieje się później to po prostu żenada. 002 wchodzi w klasyczne męskie rozwodnienie, gdzie […]

11 marca 2010

Bond No.9, Andy Warhol Success is a job in New York

Dziś zużyłem ostatnią kroplę. Mierzyłem się z tym zapachem dobrych parę tygodni nie mogąc wziąć w garść tych strzępek słów jakimi mnie raczył. Nie będę zaprzeczał, że historia tych perfum kierowała moje wyobrażenia w zupełnie inne obszary. W końcu powiedzcie sami, jak może pachnieć mijający kryzys gospodarczy? Już sam pomysł, żeby Success is a job […]

10 marca 2010

Rochas, Femme (wersja z końca lat 80., czyli „nowa”)

Wątroba wymienia się z sercem. Tak skręca mnie z ciekawości, aby poznać słynne Femme z 1944 roku. Marzenie ściętej głowy, więc nie pozostaje nic innego jak zadowolić się dwudziestoletnią panną. Nie ma potrzeby przywoływać tytułem wstępu historii Pani i Pana Rochas, i udziału Edmonda Roudnitska, i roku 1944. Nowa wersja wyszła spod nosa Oliviera Crespa […]

9 marca 2010

Serge Lutens, Fille en Aiguilles

Sam się dziwię dlaczego nowy Lutens dopiero teraz gości na „Nie muzycznej pięciolinii”. Wiele o nim powiedziano i zazwyczaj były to dobre rzeczy, bo trudno się czegoś przyczepić. Razem z Fourreau Noir tworzą bodaj najbardziej udaną serię od dobrych paru lat i przywracają wiarę w sławny duet. Fille en Aiguilles znaczy tyle co „Dziewczyna w […]

8 marca 2010

Viktor & Rolf, Flowerbomb (Eau de Parfum)

Viktor & Rolf Flowerbomb znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl Rozpatrywanie zapachu niderlandzkiego duetu w kategoriach słodkiego ulepu to jakaś kuriozalna sytuacja. Worek z etykietą „żenada” jest tak samo obszerny jak ten z napisem „zapach piątkoszanelopodobny”. Do obu wrzuca się elementy bez zastanowienia a jedynym kryterium jest wyraźna słodycz w pierwszym wypadku i aldehydy w drugim. Ja […]

26
7 marca 2010

Motyw ogniska w sztuce perfumeryjnej

Ognisko- płonący stos łatwopalnej substancji, oczywiście najczęściej drewna. Ten motyw w perfumach wykorzystywany jest ostatnio coraz częściej, bo jeszcze parę lat temu za najbliższe ideałowi mogłoby uchodzić Black Cashmere Donny Karan. Z drugiej strony to typowy zapach drzewny i kadzidlany, a nie ogniskowy w ścisłym znaczeniu. Drogą porównań wybrałem trzy zapachy, które w największym stopniu […]

6 marca 2010

Nasomatto, China White

Biały ceramiczny korek z daleko ostrzega prze nietypowością perfum Gualtieri’ego. Smaczku dodaje brak nut, lecz przede wszystkim nazwa. Nie mam żadnych zastrzeżeń do China White, heroina też pewnie może stać się natchnieniem a nadanie jej imienia perfumom nie traktuję jako kontrowersyjności. Były „Pałacowe Dziwki” to i „China White” może być. Zapach jest przede wszystkim piżmowy […]

5 marca 2010

Strange Invisible- perfumy organiczne

Udało mi się pożyczyć próbki mało znanej w Polsce marki Strange Invisible Perfumes. Dzięki Bogu nie jest to kalka marek takich jak Ava Luxe czy Dawn Spencer Hurwitz, gdzie w biednych flaszkach znajdowały się dość toporne (choć czasami bardzo ciekawe) kompozycje. Strange Invisible to ma bardzo ładne flakony, niezłe nazwy, choć z zapachami różnie bywa. […]