17 października 2009
W opinii producenta ma to być ciepły i romantyczny wetiwer inspirowany Paryżem lat 20., gdzie ścierały się wpływy Afryki zawleczone przez potężne kolonie i stołecznej awangardy. Przypomina mi się od razu cygańskie Gypsy Water i hinduski Chembur. Widać, że inspiracje są mało zróżnicowane. A sam Bal d`Afrique? To zapach bardzo mało niszowy. Po trautycznie-ujmującym Blanche […]
16 października 2009
Celebrytka, dziedziczka olbrzymiej fortuny, kochająca podróże, przywdziana w biel i czerń, kobieta- Daphne Guinness. W zapachu stworzonym w stajni Comme des Garcons chciała zawrzeć przesłanie ukochanych miejsc: Indii, Francji, Irlandii i Hiszpanii. Kategoria kwiatowa. Ambitna, nie prosta. Potencjalnie to ulep, kolejna nudna wariacja w nudnym temacie. Mieszanki kwiatowe były wałkowane tak często, że nie można […]
13 października 2009
Dlaczego akurat te dwie? Zaważyły tylko pobudki osobiste. Wanilia Serge`a to mój zapach, w którym pisałem maturę z języka polskiego i po kilku tygodniach się z nią rozstałem. Vanitas poznałem przypadkiem, całkiem niedawno i wydała mi się bardzo podobna do tej lutensowskiej. Postanowiłem skonfrontować obie kompozycje, co zburzyło moje przekonanie o ich podobieństwie. W jednym […]
11 października 2009
Sypnąć kolczastymi piorunami, grzmieć różanym altem, w skórzanym pyle spocząć. To tylko jedna z dróg jaką potrafi obrać Anglomania. To zapachowy fenomen, który potrafi na skórze wybuchnąć albo skisnąć. Wystarczy zły dzień, mniej potu, zimniejsza skóra, nie takie śniadanie i już leci z nas siara. Tak samo ze światłem, słońcem czy wilgocią. Kaprysy ma ta […]
10 października 2009
„W epoce średniowiecza kultura andaluzyjska była pod silnym wpływem muzułmańskim przez ponad tysiąc lat. Kordowa stała się największym i najbogatszym miastem w Europie Zachodniej i jednym z największych na świecie.Za czasów muzułmańskich imię „Al-Andalus” było używane jako określenie obszaru o wiele większego niż obecna Hiszpania i w pewnych okresach odwoływała się do prawie całego Półwyspu […]
10 października 2009
Oj, bardzo po macoszemu została potraktowana w Polsce marka Rance i na świecie też. W sumie trudno się dziwić, bo zapachy czerpiące z arystokratycznych, skostniałych źródeł na starcie są na przegranej pozycji. Tym razem dowiodę, że to błąd- duży błąd. O ile zapachy Creeda jakoś potrafiły się wybronić za sprawą dobrego marketingu, o tyle Rance […]