Recenzje

15 stycznia 2013

Guerlain L’Art et la Matière Angelique Noire — dzięgiel pantoflarz

W końcu znalazłem siły, żeby napisać o tych niemożliwych do opisania perfumach. Niemożliwych z wielu przyczyn. Według mnie ważne są przede wszystkim dwie: podobieństwo do innych zapachów oraz dziwaczne połączenie składników. W końcu arcydzięgiel z wanilią nie są chlebem powszednim dla perfumiarzy. Pozornie można uznać, że jedna i druga przyczyna wzajemnie się wykluczają. To racja, […]

14
13 stycznia 2013

Etat Libre d’Orange The Afternoon of a Faun — żywiczny kurz w świetnym wydaniu

Zastanawiałem się, czy kompozycja o tej nazwie będzie pachniała koniem, potem, sierścią i spermą, czy może wyobrażenie faunowego snu zmaterializuje się w formie lekkiej, zmysłowej i cielesnej.  Po dokładnych testach wiem jedno: na pewno The Afternoon of a Faun jest zapachem męskim. Całość jest do tego harmonijna i dlatego może się wydawać mało niszowa. Nie […]

10 stycznia 2013

Jimmy Choo Flash — plastikowe kwiaty z supermarketu… pachną lepiej

  Nie tak dawno zapowiadałem te perfumy, a tu niespodzianka – są w Polsce. Testuję je drugi dzień i już wszystko wiem.To woń prosta, słabowita, wybitnie odtwórcza i totalnie wykastrowana z zapachowych „jaj”. Jimmy Choo Flash to rozwodnione kwiatuszki w jakimś sterylnym pokoiku. Owszem, perfumy mogą się kojarzyć z czystością i kobiecością, ale to wydanie […]

31
9 stycznia 2013

Miller et Bertaux Oh, ooOoh …oh (mist, wood, wind and guitar) — ziołowe drewna

Zapachy marki Miller et Beartux to niszowa pierwsza liga. Dopracowane, dziwne, ale nie groteskowe. A najważniejsze jest to, że nowości lansują bardzo rzadko. Dokładnie mierzą każdy zapach, testują, doprawiają, zmieniają. W końcu obwieszczają światu.I choć Oh, ooOoh …oh to nie do końca moja bajka, nie pozostanę wobec niego obojętny. Początek ma świetny i bardzo mój. […]

10
2 stycznia 2013

Prada Luna Rossa — zielone czerwienie mięty

Prada zainwestowała w team żeglarski Luna Rossa i niejako z tej samej okazji wykreowała nowy zapach dla mężczyzn. Finalnie otrzymaliśmy produkt sportowy, który gryzie się niemiłosiernie z wizerunkiem marki. Ale, o dziwo, pachnie zjawiskowo! Czytaj dalej… Prada Luna Rossa to woń przede wszystkim miętowa. Taka prawdziwie miętowa. Bez półśrodków. Z drugiej strony, nie jest to […]

23
20 grudnia 2012

Swarovski Edition — w złotej skórze węża

Swarovski już w swoim debiucie na rynku perfum mnie „nie wziął”. Aura była zbyt masowa, ulepna, wyłaziła z niej straszna słodycz liczi. Bez entuzjazmu sięgam więc po tegoroczną nowość – Swarovski Edition – w butelce pokrytej skórą złotego węża. Czytaj dalej… I co czuję? Ano nic wielkiego. Róża z czerwoną porzeczką. Na początku zapach jest […]

12
19 grudnia 2012

Etro Greene Street — żywiczna zieleń

Greene Street to najnowszy zapach Etro. Ma przypominać pewną nowojorską dzielnicę – Soho. Nie wiem, czy faktycznie tak tam pachnie, bo Nowy Jork jest jeszcze dla mnie białą plamą. Nie zmienia to faktu, że włoskie perfumy są niezłe. Bardzo niezłe. Czytaj dalej… Jest to ambitna zieleń. Pełno ziół. Nie świeżych i nie zasuszonych. Czuć pewną […]

14 grudnia 2012

Frapin Speakeasy — zrównoważona gorycz

Frapin mile zaskakuje. Naprawdę. Lecz chyba tylko mężczyzn. Czytaj dalej… Woń to wytrawna, trochę ostra. Tytoń został przedstawiony w postaci suszu zawieszonego gdzieś pomiędzy wędzonymi ziołami a garbowaną skórą. Jeśli jednak wyobrażacie sobie pachnidło o diabelskiej mocy, to jesteście w błędzie. Spekaeasy jest lekki i harmonijny. Mocny natomiast jest na tyle, żeby mówić swoją opowieść, […]

10 grudnia 2012

Versace Eros — urody mu nie brak

Bóg miłości i seksu. Syn Aresa i Afrodyty. Brat Harmoni, Anterosa, Fobosa i Dejmosa. Dosłownie zaś oznacza „pragnienie”. Nowy zapach Versace – Eros – jest dla mnie tym samym, co recenzowane przed chwilą Manifesto. Mocno męski, wręcz haczący o klimaty sportowe. Ale przy tym niezły, poprawny rzec można. Dużo w nim też waniliowo-przyprawowej słodyczy. Bardzo […]

26