Recenzje

26 marca 2011

Lacoste L.12.12 Vert — werbenowy bęben, na lato w sam raz

Nie bez przyczyny to właśnie Lacoste L.12.12 Vert wybrałem jako nagrodę w konkursie wiosennym. Z całego trio jest zapachem najciekawszym, i nawet na tle innych sephorowych nowości nie ma się czego wstydzić.  Cała seria L.12.12 jest zainspirowana koszulkami polo —  koronnych produktem Lacoste. Swoją drogą trzeba przypomnieć, że przed II Wojną Światową tenisiści grali w […]

25 marca 2011

Krigler Mediterranean Peach 15 — zaklinamy lato?

Uwielbiam zapachy Kriglera. Każdy z tych, które poznałem jest soczysty, pełny, nasycony kolorami do szpiku kości. Żadna inna ze znanych mi marek perfumeryjnych nie robi zapachów w taki sposób. Jeśli nazwa brzmi Good Fir to są tam tony ciemnej zieleni, w Lovely Patchouli była słodka, mleczno-czekoladowa paczula. Teraz sięgnąłem po Mediterranean Peach 15 i znów […]

20 marca 2011

Dior Higher — lodowy tort z gruszkami

Dior Higher znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl I co z tego, że sporo ludzi nazywa go odświeżaczem do powietrza? Higher Diora to jedne z moich pierwszych perfum. Pamiętam, że kupiłem je w 2006 roku razem z dwoma elementami z linii uzupełniającej — pianką do golenia i balsamem po goleniu. Kupiłem całkowicie w ciemno. Wtedy zapach mocno […]

20 marca 2011

Maison Francis Kurkdjian Les Bulles d’Agathe Bańki Agaty

Francis Kurkdjian lubi bańki. Pokazywał to wielokrotnie w swoich zabawach z nimi. W ten sposób perfumował Wersal, wystawy w Londynie i Kopenhadze. Jednak jakoś nie po drodze było mu z komercjalizacją tego pomysłu. Do czasu. Kiedy jego siostrzenica obchodziła 7 urodziny, specjalnie dla niej skomponował 4 zapachy, którym nadał formę pachnących mydlanych kul. Na jego […]

19 marca 2011

Puredistance M — butwiejący pień i cynamonowy uśmiech

Jeśli marka debiutuje z okropnym, płaskim i tandetnym zapachem, który na dodatek potrafi kosztować kilka tysięcy dolarów, to do następnych jej projektów mam bardzo nieprzychylny stosunek. Tak było z Puredistance, których Puredistance I był kwiatowym potworkiem. Ale za to sprzedawany w krysztale Swarovskiego i ze złotą lub stalową wstawką. Cena na życzenie… jedynie 8000 zł […]

17 marca 2011

Parfumerie Generale Tonkamande — zapach pewnych butów

Drugi (albo pierwszy; jak zwał tak zwał) z limitowanych tegorocznych zapachów Parfumerie Generale to Tonkamande. Geniuszem być nie trzeba, żeby oczekiwać mieszanki bobu tonka i migdałów. Trzeba natomiast być czytelnikiem Nie Muzycznej Pięciolinii, żeby pamiętać moje zachwyty nad idealną mieszanką dwóch powyższych składników w najnowszym zapachu z ekskluzywnej linii Guerlain Tonka Imperiale. Poprzeczka dla Guillaume’a […]

16 marca 2011

Parfumerie Generale Praline de Santal — aztecki cudzołożnik

Jeden z najbardziej wyczekiwanych zapachów tego roku w reszcie w moich łapach się znalazł. Sandałowa Pralina zrodzona z nozdrzy Pierre Guillaume’a wygramoliła się na świat. Kształtna, jędrna i z 10-tką w skali Apgar. Ta słodycz jest pierwszym zapachem w tym roku, który ma szansę na Księżycowego Albatrosa. Twórca Parfumerie Generale nakoksował się nieziemsko, żeby spłodzić […]

12
15 marca 2011

Masaki Matsushima Shiro — lipa dobra, irys marny

W pierwszej chwili nazwa mnie powaliła na kolana. Zapach norki Bagginsów. Zielonego Shire. Pinty piwa. Szkoda, że na końcu jest „o”, a nie „e”. Shiro znaczy po japońsku „czysty” lub „biały”. W tak wrażliwym na zapachy miejscu jak Japonia, koncepcja Masaki Matsushimy trafia na podatny grunt, choć podoba mi się idea przemycenia pod pozorem banału […]

17
14 marca 2011

Givenchy Pi — mało męski ciasteczkowy potwór

Givenchy Pi znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl Nie wiem, czy wiecie, ale dziś przypada międzynarodowy Dzień Liczby Pi. Trudno, żeby na Nie Muzyczna Pięciolinii też zabrakło akcentu w klimacie tego święta, więc dziś dawno odkładana recenzja jednego z najlepszych pachnideł marki Givenchy — Pi. Od razu na wstępie powiem, że opisuję wersję Eau de Toilette, a […]

11